Kina Grunwald reaktywacja

Odradzają się kina w Poznaniu. Wyglądają zupełnie inaczej niż swoi poprzednicy-imiennicy, ale widzowie nie narzekają.

W Wikipedii na liście poznańskich kin nieistniejących Kino Bałtyk jest zaraz po zamkniętym w 2010 roku Amarancie, które mieściło się w Domu Tramwajarza na Jeżycach. Amarant reaktywował się na jedną imprezę dwa miesiące temu. Facebook wyraża się o niej bardzo entuzjastycznie, ale nie kontynuuje tematu.
Odkąd na rogu Polnej i Marcelińskiej przestano puszczać filmy jest tam Bieda. Kino Grunwald w wersji plenerowej pojawiło się zeszłego lata kilkaset metrów dalej na rogu Wolszytyńskiej i Marcelińskiej przed Winiarnią Pod Czarnym Kotem. Za sprawą jej właścicieli, Doroty i Marcina Kubiaków i kulturalnych aktywistów, Piotra Libickiego i Franciszka Sterczewskiego, którzy postanowili wypełnić pustkę po zamkniętym kinie i
zintegrować mieszkańców. Tegoroczna edycja pod hasłem „Poznań w kinie, czyli miasto w tle” pokaże filmy, których akcja (choćby w części) rozgrywa się w Poznaniu. Pokazy rozpocznie 11 lipca projekcja niemego filmu „Bartek zwycięzca” z 1923 roku. To adaptacja noweli Henryka Sienkiewicza, której akcja co prawda nie rozgrywa się w Poznaniu, ale film jest zrealizowany przez Poznańską Wytwórnię Filmową. W kolejnych tygodniach zobaczymy filmy „Poznańskie Słowiki”, „Gdzie jest trzeci król”, „Znaki Zodiaku, „ESD” i „Czas surferów”.
Garvest jest mecenasem tego wydarzenia. Zapraszamy.