Odłamek, nie ułomek

Najwyższy wieżowiec w Unii stanął w centrum Londynu po to, by wpadać w oko. Im większe budzi emocje, tym większym sukcesem może okazać się plan charyzmatycznego dewelopera misternie ułożony z odłamków wizji Renzo Piano i katarskich pieniędzy.

Mimo wielu obelg i drwin The Shard sterczy dumnie nad Tamizą od półtora roku. Od tego czasu przez brytyjskie media zdążyło przelać się już wiele fal zachwytów i rozczarowań tą „solniczką”, „ilglicą”, „szklaną szpicą” i „stalówką”.
Deweloperem przedsięwzięcia jest charyzmatyczny Irvine Sellar, któremu tym razem prasa przepowiadała klęskę. Pozwolenie na budowę wieżowca dostał miesiąc po tym jak runęły dwie wieże w Nowym Jorku. Gdy wszystkie banki odmówiły mu finansowania inwestycji wartej pół miliarda funtów, przekonał Katar do wejścia w interes. Obiecał, że za najem będzie pobierał najwyższe czynsze od czasów boomu na rynku nieruchomości w 1980 roku. Metr kwadratowy wycenił o 60 procent drożej, niż w najlepszych wieżowcach pobliskiego City, dorastających ledwie do 60 procent wysokości Odłamka.

Sceptycy twierdzą, że Tamiza oddziela Odłamek od zysków, które przynoszą wieżowce w City © The View from The Shard

Ale ceny powierzchni biurowych to nic w porównaniu z kwotami, jakich Sellar żąda za rezydencje. Dwupoziomowe apartamenty deweloper wycenił na 50 milionów funtów. Kogo na to stać? Twórcy budynku liczą na klientów z Bliskiego Wschodu i Rosji. Poniedziałkowy The Independent donosi, że chętni się jeszcze nie znaleźli i dodaje, że Katarczycy są widać dostatecznie bogaci, skoro wolą pozostawić mieszkania puste niż opuścić ceny.
Przyszli mieszkańcy apartamentów będą mogli oglądać panoramę Londynu z wysokości 225 metrów nad ziemią, poruszać się superszybkimi windami, korzystać z basenu na 52. piętrze i dostępu do innych udogodnień hotelu Shangri-La.

Przy dobrej widoczności panorama sięga Morza Północnego oddalonego o 70 kilometrów © The View from The Shard

Odłamek to „wertykalne miasto” dla ośmiu tysięcy mieszkańców. Parter zajmują luksusowa restauracja i kawiarnie, na dwóch kolejnych piętrach mieszczą się sklepy. Następnych 25 pięter to 54 tys. metrów kwadratowych nowoczesnej powierzchni biurowej. Od 31 do 33 piętra zajmują restauracje. Kolejne 19 pięter wypełnia 195 pokoi pięciogwiazdkowego hotelu. Wspomniane apartamenty znajdują się na kondygnacjach od 53. do 65. Żeby wjechać na taras widokowy powyżej trzeba wydać 25 funtów (125 zł).

Wieża wznosi się tuż obok obleganego przez turystów Tower Bridge © The Shard

W Odłamku swoją flagową siedzibę otworzyła w lipcu Al-Dżazira, konkurent BBC, docierający do 150 milionów widzów na wszystkich kontynentach. Katar, z którego pochodzi najpopularniejsza telewizja świata muzułmańskiego, ma w Odłamku większość udziałów. I tyle samo będzie miało w następnym budynku na London Bridge Quarter. A to tylko wierzchołek góry lodowej interesów w Londynie tego państewka mniejszego od Słowenii i Czarnogóry. W ostatnich latach katarskie fundusze wydały około 13 miliardów funtów na budowę m.in. ambasady USA, wioski olimpijskiej i luksusowego Harrodsa, renowację siedziby londyńskiej giełdy i rozbudowę lotniska Heathrow.

Całą powierzchnię powstałego obok Odłamka The Palace zajmą wydawnictwa Ruperta Murdocha © The Shard

Słynny włoski architekt Renzo Piano, który w 1971 roku z Richardem Rogersem zaprojektował paryskie Centre Pompidou, twierdzi, że jego projekty na początku często wydają się kontrowersyjne, by potem stać się ikonami. Odłamek naszkicował podobno na serwetce 14 lat temu podczas rozmowy z Irvinem Sellarem. Kiedy projekt został pokazany publicznie zaprotestowała English Heritage, agenda rządowa zajmująca się ochrona zabytków, nazywając go „kolcem w sercu zabytkowego Londynu”. Znany z niewyparzonego języka książe Karol ocenił, że budynek szybko stanie się niemodny, przestarzały i za 30-40 lat zostanie rozebrany. Nawiązywał zapewne do Southwark Towers, 24-piętrowej siedziby Pricewaterhouse Coopers, zbudowanej w 1975 roku, a rozebranej 33 lata później, żeby zrobić miejsce dla Odłamka.

Szczyt wieży widoczny jest z każdego zakątka Londynu © The Shard

– Nie chcieliśmy budować najwyższego budynku w Europie, tak wyszło – powiedział w wywiadzie dla BBC Renzo Piano. Zachodzące za siebie tafle szklane nie stykają się na szczycie, sugerując, jakby wieża była niedokończona, albo ktoś strącił jej wierzchołek. Wyobraźnia oglądających ma im podpowiadać, że gdyby nie to, Odłamek mógłby być nieskończenie wysoki.