Dzieci mówią: Wow!

Kryjówki w szafkach, z których wystają zjeżdżalnie, ściany do rysowania, jasne, przestronne sale, mnóstwo zabawek i zajęć, a także świetną opiekę – to wszystko mają dzieci pracowników Grupy Allegro w przedszkolu Wow na parterze Pixela.

Owsianka z żurawiną na śniadanie, sok gruszkowo-pietruszkowy na deser, krem marchewkowy i kluseczki z indykiem w sosie ziołowym na obiad.

[sala przedszkolna i łazienka] © Magda Wolna

3 sale przedszkola i 2 żłobka ruszyły 7 stycznia, zanim do budynku wprowadzili się rodzice dzieci. – Początki były trudne, jak to w nowym miejscu. Nowe wnętrza, nowe sytuacje, nowe nauczycielki, to wszystko wywoływało stres – wspomina okres adaptacyjny Agnieszka Pawłowska, dyrektorka Wow.
– To że rodzice pracują w tym samym budynku, sprawia, że łatwiej im przyjść i zobaczyć czy wszystko jest ok.

© Magda Wolna

Maluchy mają wypełniony dzień zajęciami: taniec, rytmika, angielski, praca z logopedą i psychologiem, chłopcy – judo, dziewczynki – balet. Biorą też udział w warsztatach ekologicznych i teatralnych, przygotowują przedstawienia, jeżdżą na wycieczki, co tydzień mają ciekawych gości. – W poniedziałek o swojej pracy opowiadali dentyści, we wtorek zwiedzaliśmy kuchnię Jadalni, a dziś przyszedł do nas strażak – wymienia atrakcje pani dyrektor. – Rodzice zauważyli, że bardzo się staramy. Dzięki temu udało nam się zdobyć ich zaufanie.

[burgery z soczewicy przygotowywane w Jadalni] © Magda Wolna

Owsianka z żurawiną na śniadanie, sok gruszkowo-pietruszkowy na deser, krem marchewkowy i kluseczki z indykiem w sosie ziołowym na obiad. – A i tak największym powodzeniem cieszy się burger z soczewicy – śmieje się Joanna Duda, szefowa projektu unijnego, w ramach którego powstało przedszkole. – Staramy się propagować dobre nawyki żywieniowe, a żeby było smacznie dba Daisuke Mori.
To szef kuchni Jadalni, sąsiadującej z przedszkolem restauracji dostarczającej dzieciom posiłki. Przyrządzane są wyłącznie ze świeżych, sezonowych produktów, a wszystkie wypieki i makarony robione są na miejscu.

[zjeżdżalnie cieszą się dużym powodzeniem] © Magda Wolna

Wnętrza przedszkola zaprojektowali Ultra Architekci, studio z Poznania. Każdą z sal od korytarza oddzielają ściany szafek na zabawki, tworzące labirynty, w których dzieci uwielbiają się chować. – Maluchom bardzo spodobało się to miejsce, szczególnie kryjówki pod szafkami i zjeżdżalnie – mówi Joanna Duda, szef unijnego projektu.
Dzieci mogą malować po rozsuwanych drzwiach działowych i ścianach w holu, pokrytych tablicówką. – Jedyne czego nam brakuje, to plac zabaw. Czekamy na niego z utęsknieniem – przyznaje Pawłowska. Plac ma powstać na przełomie marca i kwietnia.