Wiecha na P4

Tradycyjne wiechcie zawisły wczoraj na dwóch budynkach przy Postępu 4. To jedyne anachroniczne elementy na nowoczesnych, nietuzinkowych bryłach zaprojektowanych przez pracownię JEMS.

Hochtief wzniósł w stanie surowym połowę z planowanego zespołu biurowców na warszawskim Służewcu. Pierwszy z nich to budynek siedmiokondygnacyjny, w pierzei ulicy Postępu, równający do okolicznej zabudowy, zaś w głębi działki stanął czterokondygnacyjny, opadający w stronę sąsiedniej działki kaskadowo, tak by nie zasłaniać światła powstającym tam mieszkaniom.

Jasne, otwarte przestrzenie © Garvest

Jasne, otwarte przestrzenie © Garvest

Surowego, industrialnego charakteru, a przy tym lekkości, wyższemu budynkowi nadają modułowe ramy wsparte na ostrosłupowych filarach. Od wewnątrz niczym nieosłonięta betonowa konstrukcja tworzy klimat loftu, podkreślony przez rytmiczne podziały szyb i regularne nuty wyżłobień w sufitach. W tych ostatnich zostaną ukryte przewody oświetlenia i instalacji ppoż. Właśnie tak ascetycznie będą wyglądały docelowo te wnętrza, bo wszelkie pozostałe instalacje zostaną ukryte pod wyniesionymi podłogami.

Industrialny wygląd wnętrz © Garvest

Industrialny wygląd wnętrz © Garvest

– Nie jest to sztampowa konstrukcja – tłumaczy Robert Grek, dyrektor zespołu kontraktów w Hochtief. – Mimo powtarzalnych modułów, budowa wymagała od nas sporej kreatywności. Wyzwaniem były zwłaszcza słupy w kształcie ściętego ostrosłupa i wyżłobienia w stropach. Ale z efektów wszyscy jesteśmy zadowoleni – podsumowuje Grek.

Przekrój przez oba budynki © JEMS Architekci

Przekrój przez oba budynki © JEMS Architekci

Powtarzalnym elementem niższego budynku są tarcze z prostokątnymi szerokimi słupami, na których wspierają się nadwieszenia kolejnych kondygnacji nad dziedzińcem pomiędzy wyższym budynkiem oraz szerokie tarasy z drugiej strony.

Wiecha na świeżo wylanym dachu niższego budynku © Garvest

Wiecha na świeżo wylanym dachu niższego budynku © Garvest

Do trzeciego poziomu od strony Postępu i Cybernetyki widać już nałożoną na konstrukcję elewację. Jej surową urodę kryją jeszcze rusztowania, ale spomiędzy nich przezierają betonowe skorupy mocowane do konstrukcji. Odlewy z betonu architektonicznego na białym cemencie z dodatkiem kruszywa granitowego wykonała Klinika Betonu. – Uzyskanie koloru i faktury, który zadowolił inwestora i projektanta, a jednocześnie pozwolił zmieścić się w budżecie uważam za nasz wspólny sukces – mówi Aleksander Grzywaczewski, kierownik kontraktu w Hochtief.

Przygotowanie do montażu elementów elewacji © Garvest

Przygotowanie do montażu elementów elewacji © Garvest

Najcięższymi elementami okładzin elewacyjnych są masywne gzymsy, ważące nawet 3700 kg. Okładziny słupów mają wyżłobienia wewnątrz, dzięki czemu ich waga wynosi poniżej jednej tony. – Taki wygląd elewacji to dziś nietypowe, pionierskie rozwiązanie – mówi Robert Grek. – Choć wykonane o niebo lepiej, kojarzą się z techniką popularną w czasach gierkowskich, co tylko podkreśla przemysłowy charakter tego budynku.

Od strony dziedzińca elewacja sięga czwartej kondygnacji © Garvest

Od strony dziedzińca elewacja sięga czwartej kondygnacji © Garvest

Wyglądem elewacji usatysfakcjonowany jest także autor projektu budynków Marcin Sadowski, partner pracowni JEMS Architekci. – Wszystkie budowy z Garvestem są bardzo interesujące, bo – że tak to ujmę – są z górnej półki. Kiedy inwestor nie oszczędza na wszystkim i słucha projektantów, trudno nie być zadowolonym z efektów – mówi Sadowski.

Wiecha na dachu wyższego budynku © Garvest

Wiecha na dachu wyższego budynku © Garvest

Na przełomie stycznia i lutego główny wykonawca planuje oszklić wszystkie fasady, do maja – skończyć montaż elewacji w obu budynkach. Budowa przebiega zgodnie z harmonogramem, jej ukończenie planowane jest na lipiec przyszłego roku.

18 listopada 2016

Ikoniczny komunalniak

27 października 2016

Zacznij kochać dizajn