Pixele zasadzone

Pomysł inwestora, świetny projekt architektów i doświadczenie wykonawcy były sadzonką. Włożyliśmy je do ziemi, podlaliśmy betonem i niemal natychmiast zaczęły rosnąć. Wczoraj został wmurowany kamień węgielny pod budowę kolejnych Pixeli.

– Mam decyzję wspólników Garvestu, by kontynuować ten projekt – rozpoczął uroczystość podpisania aktu erekcyjnego przedstawiciel inwestora, Michał Włodarczyk. To oznacza, że powstanie całe założenie pięciu biurowców z zielonym dziedzińcem i pawilonem konferencyjnym pośrodku. Tak jak zostało to zaprojektowane przez pracownię JEMS na działce u zbiegu Babimojskiej i Grunwaldzkiej.

Michał Włodarczyk składający akt erekcyjny w posadzkę © Przemysław Turlej / Garvest

Jemsi wymyślili klaster Pixeli w ten sposób, by jeśli zostanie zbudowany tylko jeden, dwa, albo trzy budynki, układ urbanistyczny wyglądał na skończony. To często stosowany zabieg, którym deweloperzy asekurują się przed spektakularną klapą. Bo gdyby już pierwszy biurowiec przy Grunwaldzkiej okazał się niewypałem, po co budować kolejne?

– Zaprojektowaliśmy wiele parków biurowych, ale jeszcze żadnego nie zrealizowaliśmy do końca z jednym inwestorem. Ten będzie pierwszy – cieszył się architekt Marcin Citko, który złożył podpis na akcie erekcyjnym w imieniu pracowni JEMS.

Pierwszy Pixel został oddany do użytku na początku 2013 roku. Natychmiast został uznany najpiękniejszym poznańskim budynkiem, zdobywając nagrodę Jana Baptysty Quadro. Zachwycali się nim też znawcy architektury i media branżowe. Prezes poznańskiego SARP Piotr Kostka stwierdził, że to rzadki przykład przyjaznego biurowca – nieszablonowego i emanującego ciepłem.

Zamurowanie pojemnika z aktem erekcyjnym w kształcie logo Pixela © Przemysław Turlej / Garvest

Podobnego zdania byli jego użytkownicy. Grupa Allegro, która wynajęła całą powierzchnię biurową, po roku zdecydowała się zmienić umowę najmu na dłuższy okres. Co ją przekonało? Czy lokalizacja, z dala od zgiełku, ale świetnie skomunikowana z resztą miasta? Czy zieleń wokół biurowca, na wyłożonych cedrem kanadyjskim tarasach i z bujną łąką na dachu? Czy może niskie koszty użytkowania budynku okrzykniętego najbardziej ekologicznym poznańskim biurowcem? Czy udogodnienia dla rowerzystów, które zachęciły wielu pracowników do korzystania z jednośladów? Czy dzięki mieszczącym się na parterze, jednej z najlepszych w Poznaniu restauracji Jadalnia oraz przedszkolu i żłobkowi WOW!? Pewnie wszystko po trochu.

– Trzy lata to wystarczająco długo, by przekonać się czy pomysł się sprawdził – stwierdził partner Garvestu, Michał Włodarczyk. – Tak wymagający najemca, jakim jest Grupa Allegro, pomógł nam zweryfikować słuszność decyzji o budowie całego założenia.

Stropy wylane na poziomie -1 © Przemysław Turlej / Garvest

Rozpoczęta w styczniu budowa ma zakończyć się w przyszłym roku. W dwóch bliźniaczo podobnych do istniejącego Pixela budynkach oprócz powierzchni biurowych znajdą się też przychodnia lekarska i klub fitness. Inwestor planuje także przedłużenie Babimojskiej do Jawornickiej, by ułatwić dojazd do Pixeli od południa.

W budynku od Grunwaldzkiej wylewane są już stropy pierwszego piętra, w drugim trwają prace na górnym poziomie podziemnego garażu. Powierzchnia całkowita dwóch nowych biurowców to 17 tys. m2. Jak zapewnia generalny wykonawca, nowe biurowce zostaną przykryte dachami na przełomie listopada i grudnia.

5 czerwca 2017

Bałtyk otwarty

28 marca 2017

Bałtyk wyzwolony

8 marca 2017

Cementowy zamek