Służewiec Biurowy przejezdny

Dziewiętnaście kilometrów dróg szybkiego ruchu wystarczyło by odkorkować dzielnicę. Żeby poprawić komunikację całej południowej Warszawy potrzeba kolejnych dziewiętnastu i pół. Mieszkańcy wygrali dokończenie Południowej Obwodnicy Warszawy w niedawnym referendum – premier obiecał ustanowić ją priorytetem.

„Od dziesięciu lat pracuję w biurowcu na Służewcu, a mieszkam na Bemowie. Dziś skończyły się dla mnie korki. Poranny przejazd ekspresówką z Górczewskiej na ul. Postępu trwał 14 minut. To dla mnie historyczna chwila” – zwierzył się Gazecie pan Tomasz pierwszego dnia po otwarciu najdłuższego odcinka Południowej Obwodnicy Warszawy.
Rok 2013 zapisze się w historii Służewca jako asfaltowa rewolucja. Od początków historii tego miejsca, datowanych na czternasty wiek, nie wylano tu w tak krótkim czasie tylu kilometrów asfaltu.
Centrum wsi wyznaczała kapliczka stojąca na rozstajach nieistniejących już dziś dróg (skwer pomiędzy Bokserską, Bartłomieja i Jadźwingów). Służewiec został wchłonięty przez Warszawę dopiero w 1938 roku, miesiąc po tym jak przyłączyła go do stolicy pierwsza linia tramwajowa.
Najwięcej dróg powstało tu w latach pięćdziesiątych, kiedy władze postanowiły ulokować przemysł na południe od Woronicza. Wybudowano siatkę ulic, których nazwy miały być propagandą sukcesu nowej dzielnicy. Służyły za ideowe drogowskazy (Racjonalizacji, Postępu) wiodącej przez innowacje (Konstruktorska, Wynalazek) drogi do przyszłości (Cybernetyki, Komputerowa), czyli do fabryk kondensatorów, półprzewodników i urządzeń elektronicznych.

Projekt P4 nawiązuje do przemysłowej architektury Służewca © Jems Architekci

Koniec komuny stał się końcem dla większości zakładów i końcem jakichkolwiek inwestycji drogowych przez następne dwie dekady. Służewiec Biurowy zaczął się w 1993 roku od jednej Curtis Plaza przy Wołoskiej. Do dziś wybudowano tu ponad milion metrów kwadratowych powierzchni biurowej. W miarę jej przybywania zaczęło brakować miejsca na ulicach. Górnicy kopalni pekabu, jak mówi się tu o białych kołnierzykach, stały w korkach. Deweloperów z jednej strony kusiły wciąż relatywnie tanie działki pod biurowce w tworzącym się warszawskim city, z drugiej niepokoiły z roku na rok pogłębiające się problemy komunikacyjne. – Uwierzyliśmy w zapewnienia władz miasta, że problemy komunikacyjne Służewca zostaną wkrótce rozwiązane – mówi Wim Perquy, partner Garvestu, planującego wybudowanie kompleksu biurowego P4 przy ul. Postępu 4. – Nie sądziliśmy jednak, że nastąpi to aż tak szybko, szczegolnie dla „naszego” rejonu na Służewcu.
Pierwszą jaskółką było oddanie do użytku 17 czerwca odcinka trasy N-S z Marynarskiej do Lotniska Chopina. Jej otwarcie nastąpiło jeszcze zanim Garvest złożył wniosek o pozwolenie na budowę biurowców przy Postępu. Sam łącznik z południową obwodnicą stał się przejezdny, ale na drogach dojazdowych, w tym na ul. Marynarskiej, utworzyły się większe korki niż dotąd. Udrożnienie samej Marynarskiej miasto zapowiedziało na lata 2015-2016. Ulica poszerzy się wtedy do trzech pasów, zlikwidowane zostanie skrzyżowanie z sygnalizacją przy ul. Wynalazek, a Postępu wyniesione na estakadę.

Południowa Obwodnica Warszawy, na czerwono odcinki czekające na budowę

Ruch na Służewcu poprawił się w drugiej połowie września, kiedy – po oddaniu do użytku drugiego, południowego odcinka trasy N-S i brakującej części S2 – przedłużono obwodnicę do Puławskiej. Pierwsi kierowcy jadący tą trasą nie kryli zachwytów, jednak następni stanęli w korkach i zaczęli narzekać na złe oznakowanie i sygnalizację. Dopiero po kilku dniach, kiedy kierowcy nauczyli się korzystać z nowych tras, ruch zaczął stawać się coraz bardziej płynny.
Jeszcze zanim warszawiacy zdążyli nacieszyć się fragmentem nowej obwodnicy, premier Donald Tusk obiecał dokończyć jej wschodni odcinek, który rozładuje zator na węźle Puławska. Przetarg na projekt i budowę trasy w tunelu przez Ursynów i most przez Wisłę rząd ma rozpisać jeszcze w tym roku, samochody pojadą nim za 5 lat.
Nowe drogi nie rozwiążą jednak innego problemu Służewca Przemysłowego – braku parkingów. Lokalne ulice i chodniki zastawione są gęsto samochodami, a część pracowników biurowych próbuje zostawiać auta w pobliskiej Galerii Mokotów. – To przez to, że miasto i deweloperzy przy planowaniu przestrzennym (a raczej jego braku, większość inwestycji powstaje na podstawie decyzji o warunkach zabudowy) nie zadbali o miejsca do parkowania pod biurowcami, szczególnie w rejonie ulic Domaniewskiej, Konstruktorskiej i Suwak – ocenia Wim Perquy. – Dla najemców biur w P4 zostaną zbudowane podziemne garaże na ok. 600 aut. A także 160 miejsc parkingowych dla rowerów oraz szatnie i natryski dla rowerzystów. Zamierzamy nakłaniać kierowców do tzw. carpoolingu, czyli podróżowania do pracy razem ze współpracownikiem, co pozwala zmniejszyć koszty transportu, a także ruch na drogach. Inne elastyczne rozwiązania parkowania chcemy omawiać z najemcami w celu zwiększenia współczynnika wykorzystania garażu podziemnego – deklaruje.
Dla większości pracowników Służewca dobrą alternatywą dla dojazdów własnym autem lub rowerem jest wciąż korzystanie z nieźle rozwiązanej w tym rejonie komunikacji miejskiej.

21 października 2013

Stonoga duńskiej energetyki

14 października 2013

Banksy drwi z Ameryki

9 października 2013

Las domów w środku miasta

3 października 2013

Dziewczynka na chemii