Za kilka tygodni minie czterdzieści lat od śmierci zapomnianej przez wszystkich wariatki w szpitalu psychiatrycznym w Genewie. Wydana niedawno „Stryjeńska. Diabli nadali” Angeliki Kuźniar przypomina jak nietuzinkową i szaloną kobietą była. Na książkę o wielkiej artystce Stryjeńskiej przyjdzie nam jeszcze poczekać.